Darmowe kryptowaluty- konsekwencja daje efekt- poznajcie mój autorytet :)

Czy warto się angażować?

Czy opłaca zajmować się „drobiazgami”?

Czy konsekwencja w działaniu przynosi owoce?

Ile determinacji potrzeba, by odnieść sukces?

Czy na emeryturze też można?

 

Kobieta, którą poznałam jakiś czas temu, ma historię wartą nagłośnienia. Jest dla mnie autorytetem w konsekwencji działania i systematyce. Po cichu robi swoje i zbiera owoce. Nie chwali się efektami, jest skromna, mało zauważalna, a jej historia robi wielkie WoW!

Poznajcie Kazimiera Nurczyk – Kasię!

Bardzo Ci kochana dziękuję za podzielenie się ze mną swoją historią

Kasia jest na emeryturze (40 lat pracowała jako pedagog). Od 4 lat działa online.

Obecnie zbiera kryptowaluty (BTC, LTC, ETH, BCH, DASH, DOGE) w kranikach,działa w programach revshare, mining kryptowalut, programy PTC. Po drodze były jeszcze HYIPy

Co ją skłoniło do poszukiwania pracy w internecie?

Życie nie lubi pustki. Po przejściu na emeryturę miałam dużo czasu i trzeba było go czymś zagospodarować. Zainteresowałam się Internetem, ale długo trwało zanim natknęłam się na programy zarobkowe. Wtedy akurat modne były programy typu revshare. Pierwszy do którego weszłam to był Traffic Monsoon. Do dziś pamiętam pierwsze kroki w tych programach – bardzo trudne dla mnie ze względu na słabą znajomość komputera. Na szczęście poznałam wielu wspaniałych ludzi, którzy pomogli mi w tych najgorszych chwilach. Bez ich pomocy nie poradziłabym sobie. Do dziś korzystam z pomocy w wielu przypadkach chociaż „po drodze” nauczyłam się bardzo dużo.

Dlaczego akurat kraniki i płatne reklamy Cię zainteresowały?

Trudno jednoznacznie powiedzieć dlaczego, ale chyba dlatego, że tu nic nie tracę, a zyskuję – może niewiele, ale jednak ciągle jestem na +

Od jak dawna to robisz? Z jaką częstotliwością?

Kranikami zainteresowałam się pod koniec 2015r. Inspiracją był wpis na blogu Aleksandry Niedzielskiej: http://aleksandraniedzielska.pl/

Z niego dowiedziałam się, że jest coś takiego jak kraniki, w których można zbierać darmowe satoshi. Tam też znalazłam kilka linków z takimi stronami. To był też początek kiedy zainteresowałam się Bitcoinem. Zarejestrowałam się na stronach, które tam znalazłam, ale zaczęły się schody bo wszystko jest tam w języku angielskim, a niestety ja należę do pokolenia, które uczyło się w szkole języka rosyjskiego, potem w szkole średniej i na studiach niemieckiego, ale nigdy angielskiego. Rozszyfrowanie każdego kranika kosztowało mnie więc wiele czasu i cierpliwości, ale nie poddawałam się i dzisiaj mam już sporą listę kraników, które poznałam i z których korzystam. Początkowo zbierałam tylko BTC, potem doszły krany Dogecoina, a od połowy 2017 r. zaczęłam również zbierać inne kryptowaluty. Pytasz z jaką częstotliwością zbieram kryptowaluty. Codziennie. W niektórych kranach jest bonus lojalnościowy i nie zalogowanie się danego dnia na stronie skutkuje utratą bonusu, więc szkoda byłoby go stracić.

Czy masz jakieś statystyki, ile udało Ci się mniej- więcej do tej pory przez te lata nazbierać?

Początkowo nie prowadziłam żadnych statystyk. Zbierałam, wydawałam w programach revshare, w których można było płacić BTC i tak się kręciło z różnym skutkiem Dopiero pod koniec 2017r. pomyślałam, że może warto byłoby podsumować swoje działania I tak 2017r. zakończyłam kwotą: 0.05 BTC, 0.01 LTC i 2 088 DOGE. Kolejne podsumowanie zrobię w grudniu 2018r. Dużo to, czy mało – zależy dla kogo. To co dla niektórych może wydawać się ochłapem dla innych posiada pewną wartość. Ja jestem zadowolona – liczę na zwyżkę kursu zbieranych kryptowalut

Co na to Twoje otoczenie, znajomi, rodzina?

Nikogo nie wtajemniczam w to co robię ponieważ dla mojego otoczenia to co w internecie to piramidy, strata pieniędzy i oszustwo. Więc po co stać się nawiedzoną w swoim środowisku.

Co jest ważne przy takiej formie pracy- co mogłabyś doradzić ludziom?

Systematyczne działanie – w myśl powiedzenia: „Ziarko do ziarka a zbierze się miarka”. Często słyszę stwierdzenie, że to zbieranie satoshi nie ma sensu, bo żeby zrobić cokolwiek trzeba mieć konkretną sumę. Może i jest to prawda, ale pamiętajmy, że wszystkie wielkie rzeczy zaczęły się od małych kroków. Osobiście wierzę, że warto zbierać darmowe kryptowaluty i w ten sposób odkładać nawet małe kwoty pieniędzy.

Czy masz swoje grono odbiorców, poleconych- wiem, że piszesz bloga… podaj proszę jego adres

Tak prowadzę bloga: http://kasnur.pl/

Co skłoniło mnie do jego prowadzenia? Jak wspominałam wyżej nie znam języka angielskiego, w związku z tym poznanie każdego kranika z pomocą tłumacza Google wymaga ode mnie wiele wysiłku. Pomyślałam, że takich osób jak ja jest w sieci z pewnością więcej i postanowiłam opisać dokładnie każdy kranik, po to, aby ułatwić pracę innym. Nie wszystkie kraniki mam jeszcze opisane, ale zbliża się okres zimowy i myślę, że nadrobię to. Żeby korzystać z kraników trzeba mieć portfel BTC i innych kryptowalut. Opisałam więc portfele i mikro portfele z których korzystam. I tak powoli rozrasta się mój blog. Trochę osób odwiedza go o czym świadczą statystyki

Nie są to takie statystyki jakie bym sobie wymarzyła, ale spójrz na wykres – od razu widać, kiedy reklamowałam bloga liczba odwiedzin wzrastała. Od kilku miesięcy nie reklamowałam go nigdzie więc liczba odwiedzin znacznie spadła. Wnioski wyciągnięte – teraz trzeba zabrać się do pracy Pytasz o poleconych. Najwięcej mam 138 poleconych, najmniej 7. Cieszę się z tego, ale musisz zdawać sobie sprawę, że tylko część z tych osób korzysta z kraników. Reszta zarejestrowała się i odpuściła sobie. Nie dziwię się bo ja też mam takie kraniki, które mi „nie leżą” – zarejestrowałam się, korzystałam z nich przez jakiś czas i zostawiłam bo coś mi w nich nie odpowiadało.

Kilka słów od siebie do ludzi aby zachęcić do zajrzenia na Twoją stronę

Zastanawiałam się nad tym i postanowiłam wpisać w Google kilka prostych fraz związanych z kryptowalutami, żeby zobaczyć czy pokaże się tam mój blog. I zobacz jak to wygląda. Sama jestem zaskoczona.

Czy chciałabyś dodać coś od siebie?

Chcę zwrócić uwagę na to, że w kranikach tak jak w życiu nie ma nic stałego. Na palcach możemy policzyć ile kraników funkcjonuje od kilku lat i bez problemu wypłaca zebrane kryptowaluty. Dużo jest takich, które pojawiają się, trochę funkcjonują i znikają. Trzeba być tu bardzo czujnym i wypłacać do portfela jak tylko uzbieramy wymagane minimum. Dlatego lubię kraniki, które od razu wypłacają zebrane kryptowaluty do mikro portfeli. Nie muszę tracić czasu na ich testowanie. Z mojego doświadczenia wynika, że trzeba uważać na krany, które mają wysoką stawkę za Claim i jednocześnie wysokie minimum do wypłaty. Ostatnio testowałam taki kran BTC, który miał 100 satoshi za Claim i minimum 100 000 satoshi do wypłaty. Zebrałam wymagane minimum, ale niestety nie wypłaciłam ich, a kranik zniknął. Takich przypadków miałam znacznie więcej. Dlatego teraz rejestruję się tylko do sprawdzonych kranów – szkoda czasu na testowanie jak ma się wiele sprawdzonych, które bez problemu wypłacają. Chcę jeszcze dodać, że razem z moją znajomą Małgorzatą Gajzler prowadzimy grupę na Facebook „Darmowe Krany Bitcoin i innych Kryptowalut” na którą serdecznie zapraszam: https://www.facebook.com/groups/176792489396627/

😍🤝😘Kochana! Bardzo Ci dziękuję za cenne informacje, za naszą znajomość, za podzielenie się doświadczeniem, za poświęcony czas, za bycie godną naśladowania

A Kazimierę znajdziecie na FB klikając TUTAJ  🙂